STRONA GŁÓWNA
O MNIE
WSPÓŁPRACA
BLOGROLL
KONTAKT
ROZDANIA
SOCIETY GIRL TESTUJE

Vaseline Original

poniedziałek, 23 listopada 2015

Jestem posiadaczką cery mieszanej, skłonnej do przesuszeń. Szczególnie w tak ciężkich okresach jak jesień, czy zima nasza skóra jest jeszcze bardziej narażona na niekorzystne czynniki atmosferyczne. Nie zawsze odpowiednie kosmetyki poradzą sobie z pielęgnacją. Choć wśród nich zawsze znajdzie się coś co pomoże nam rozwiązać nasz problem.

Mi niestety jak zwykle pogoda nie sprzyja i moja cera wraz z początkiem jesienni zaczęła buntować się, zaczynając od przesuszeń, wzmożenia uczulenia na alkohol w kosmetykach, pozostawiając po sobie łuszczącą się skórę w okolicach brwi a także linii włosów. Żadne kremy, olejki, maści nie pomagały a wręcz potrafiły pogorszyć stan i uczulić. Właściwie sama nie wiedziałam czego mam już używać aby pozbyć się łuszczących miejsc i pozostałych problemów. Aż w końcu przypadkowo sięgnęłam po czystą wazelinę - Vaseline Orginal.

Wazelinę możemy zakupić o różnych pojemnościach - 50ml, 100ml i 250ml.

Od producenta

Hipoalergiczny kosmetyk do pielęgnacji suchej skóry, zawierający 100% czystej wazeliny. Wspomaga regenerację rogowej warstwy naskórka,Chroni skórę przed podrażnieniami i pierzchnięciem, spowodowanymi czynnikami zewnętrznymi, takimi jak wiatr czy mróz. Nie zawiera wody. Skutecznie zabezpiecza i osłania drobne skaleczenia, oparzenia oraz zadrapania. Pielęgnuje suchą skórę, zapewniając jej głębokie ukojenie i zdrowy wygląd. Nie zatyka porów, nie powoduje powstawania zaskórników. Produkt może być stosowany także przez osoby o wrażliwej skórze.


Wazelina umieszczona jest w solidnym, plastikowym i przezroczystym pojemniczku o pojemności 50ml, zamykanym na zatrzaskowe, niebieskie zamknięcie. Całość wykonana jest naprawdę dobrze, kosmetyk nie otwiera się więc spokojnie możemy nosić go ze sobą w torebce. Szatą graficzną są wyłącznie logo firmy Vaseline i informujące napisy o kosmetyku oraz o jego składzie. Konsystencję ma delikatnie zbitą, lecz pod wpływem ciepła naszej skóry rozpływa się momentalnie i możemy ją aplikować. Nie przepadam za taką formą wydobycia kosmetyku dlatego wspomagam się patyczkiem kosmetycznym. Wazelina jest koloru przezroczystego, a jej zapach jest bezwonny.

Kosmetyk, który opisuję jest wielozadaniowy bo tak jak podaje producent świetnie radzi sobie z przeróżnymi problemami, m.in podrażnienia, pierzchnięcie, skaleczenia, zadrapania, wspomaga regenerację rogowej warstwy naskórka, a to tylko część z nich. Tak jak wspominałam wyżej moja skóra zaczęła strasznie buntować się więc przypadkowo sięgnęłam po wazelinę przed snem, posmarowałam nią wszystkie miejsca, które były przesuszone, łuszczące itd. Zdziwiłam się bardzo ponieważ efekt był już zauważalny drugiego dnia. Brak osypującej się suchej skóry. I tak każdego wieczoru oczyszczałam cerę i aplikowałam wazelinę. Swędzenie minęło, osypująca się sucha skóra zniknęła, przesuszone miejsca wyeliminowane, brak jakiegokolwiek uczulenia. Skóra zdecydowanie nawilżona. Nadal staram się aplikować ją od czasu do czasu dla podtrzymania efektu. 

Jak widzicie mały produkt za niewielką cenę może sprawić wielkie cuda. Cieszę się, że przypadkowo sięgnęłam po czystą wazelinę i to właśnie dzięki niej uporałam się z problemami skórnymi. Teraz przynajmniej nie muszę przebierać wszystkich kosmetyków na sklepowych półkach aby znaleźć coś co odpowiednio nawilży moją skórą w najbardziej przesuszonych miejscach. Jest to produkt wielozadaniowy także stosuję go również w innych celach. Dodatkowo wazelina - petrolatum nie jest związkiem komedogennym, czyli nie powoduje zatykania porów, a na to zwracam szczególną uwagę i nie zauważyłam nieporządanych efektów. Uważam, że jest to produkt zdecydowanie przeznaczony dla wrażliwców - nie pachnie, nie uczula i świetnie spisuję się.

Vaseline Orginal możecie zakupić na


Znacie markę Vaseline? Lubicie czystą wazelinę? 
Ma ona u was w pielęgnacji jakieś zastosowanie?

75 komentarzy:

  1. w smie wazelina to wazelin ja kupuje z ziaji bo najtansza ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerzę powiedziawszy jeszcze nigdy nie używałam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wypróbować na swoich suchych miejscach :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam wiele dobrego o tej właśnie wazelinie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używam wazeliny. Nie mam do niej zaufania ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz częściej czytam o tej firmie :) Tego produktu nigdy nie miałam, może kiedyś się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasem się może przydać, ale z tej firmy nic nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam tę wazelinkę w domu, jest świetna na suche i popękane usta :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za tą marką, balsamy kompletnie u mnie się nie sprawdziły ;( wazelinę wciąż mam i używam jej tylko do dłoni, bo niestety mimo zapewnień producenta..zapycha mi pory T_T

    OdpowiedzUsuń
  10. Według mojej mamy najlepsza na rynku ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. O, nie wiedziałam, że aż tak dobrze działa. Muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam ją gdzieś ale nie sądziłam , że jest tak dobra;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiedziałam, że może mieć takie fajne działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurcze, nie sądziłam, że aż tak dobrze wpłynie na Twoje wysuszone skórki :) Na zimę jak znalazł!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wazelina to super sposób na suche skórki. Ja, też posiadaczka cery mieszanej, ostatnio mam jednak większy problem z przetłuszczaniem się, niźli przesuszaniem skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie na zmianę, raz przesusza się i raz przetłuszcza i nie wiem jak jej dogodzić. :D

      Usuń
  16. nie używam wazeliny. Z tej marki miałam latem balsam w sprayu

    OdpowiedzUsuń
  17. Produkt dobrze mi znany i wielozadaniowy :) Na twarz bym jej jednak nie nałożyła. Aplikuję ją na rzęsy i usta każdego wieczoru :) Mam kilka opakowań w domu i musi być zawsze w moich zapasach :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Tradycyjny produkt, którego warto mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ochotę poznać te produkty, szczególnie kusi mnie balsam w sprayu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie kusi balsam w sprayu, szczególnie wersja essential healing. :)

      Usuń
  20. zawsze mam wazelinę w domu, bo jest najlepsza na wszystko. używam jej przy robieniu sobie henny, gdy jestem chora lub na drobne, pojedyńcze przesuszenia : D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam tą Vaselinę, kiedyś było w Joyboxie, ale nie używam, bo nie wiedziałam do czego haha. :D Do ust wolę pomadki i masełka. :)
    Bardzo fajny blog, będę wpadać częściej, obserwuję i będzie mi miło jak wpadniesz do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa. Już zaglądam do Ciebie! :)

      Usuń
  22. Od czasu do czasu sama korzystam i bardzo sobie cenię ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. lubię, bardzo uniwersalny produkt

    OdpowiedzUsuń
  24. Z Vaseline uwielbiam balsam :) Buziak Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Warto mieć taki kosmetyk w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam sceptyczne podejście do wazeliny. Kiedyś jej używałam (ale jedynie punktowo) a teraz jestem przeczulona bo działa tylko powierzchniowo.

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam taką wazelinkę za ale 2 zł z Bielendy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Bielendy używałam i również jest fajna. :D

      Usuń
  28. Muszę kupić mężowi bo ma problem z przesuszaniem rąk.

    OdpowiedzUsuń
  29. widzialam ją nawet u mnie w osiedlowym sklepie

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam tą wazelinę, ale stosuję ją głównie do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pamiętam, że nawet parę lat temu zaczęłam używać wazeliny w roli kremu pod oczy, ogólnie efektów wow nie było i darowałam sobie dalsze używanie, cieszę się, że Tobie aż tak bardzo pomogła na przesuszone miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam z tej marki balsam do ciała w spreju. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam właśnie w planach zakup balsamy w spray! Kusi mnie już długi czas. :)

      Usuń
  33. Rzadko kiedy sięgam po wazelinę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubię czysta wazeline, fajnie nawilża i pielęgnuje moje usta :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie używałam ale dużo dobrego czytałam i mam zamiar;)_

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie w okresie jesień- zima nr 1 jest maść witaminowa :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie znam ale widziałam ostatnio w Biedronce i nawet mnie kusiło aby wziąć ale było tylko 1 opakowanie i to w dodatku otwarte :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam ją i lubiłam :)) Ponownie muszę zakupić :]

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam ją i przeważnie smaruję nią brzuchol, żeby rozstępy się nie robiły :)

    OdpowiedzUsuń
  40. ja bardzo ją lubię, ale zazwyczaj wybieram zapachową:)

    OdpowiedzUsuń
  41. mam ja i zuywam tlyko keidy naprawde musze i w sumie spoko sie sprawdza ;D

    OdpowiedzUsuń
  42. nie miałam nic z tej firmy :)
    w sumie to przzydałaby mi się taka wazelinka :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Jakoś nie jestem przekonana do używania wazeliny na twarz.

    OdpowiedzUsuń
  44. Nigdy nie stosowałam wazeliny :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Lubię ją do nawilżania ust :)

    OdpowiedzUsuń
  46. mam suchą skórę ale bez przesuszonych miejsc, mi osobiście przeszkadzałaby ta tłusta warstwa

    OdpowiedzUsuń
  47. Uwielbiam, szczególnie do nawilżania ust:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Lubię wazelinę, chociaż mam też inne produkty do nawilżania ust - balsamy, pomadki i inne cuda. :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Wazelina to podstawa :) Choć ostatnio zakochałyśmy sie w kremie z woskiem pszczelim :) Też fajnie chroni :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Wazelina średnio nadaje się do nawilżania skóry. Tworzy na niej warstwę okluzyjną, która rzeczywiście zapobiega nadmiernemu wyparowywaniu wody z naskórka, przez co pośrednio działa nawilżająco, jednak sama w sobie nie ma właściwości nawilżających. U mnie do pielęgnacji ust zupełnie się nie sprawdza, za to podczas henny jest niezastąpiona.

    OdpowiedzUsuń
  51. Mam taką w domu, ale jeszcze nigdy nie używałam jej na przesuszoną buzię, może warto spróbować:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń