STRONA GŁÓWNA
O MNIE
WSPÓŁPRACA
BLOGROLL
KONTAKT
ROZDANIA
SOCIETY GIRL TESTUJE

Samoopalająca pianka
marki Vita Liberata

piątek, 13 listopada 2015

Uwielbiam wysokie temperatury, słoneczko, wygrzewanie się na plaży, kąpiele w zimnej wodzie i opalanie się. Okres wakacyjny, jest moim ulubionym okresem. W końcu mogę nabrać kolorku i cieszyć się przepiękna opalenizną, która niestety z biegiem czasu znika. A ja zaczynam za nią tęsknić, bo chciałabym zawsze wyglądać tak jak wyglądam latem.

Nawiązując do opalenizny preferuję tą wyłącznie od słoneczka, solarium odwiedzam tylko przed ważnymi wydarzeniami a od kosmetyków samoopalających stronię ze względu na ich chemiczny zapach i częste bubble. Lecz czy wśród tych bubbli znajdują się kosmetyki, które są w stanie złamać ten stereotyp, że samoopalające produkty śmierdzą i robią plamy?

Od firmy Vita Liberata otrzymałam samoopalającą piankę do ciała pHenomenal 2-3 Week Tan Mousse w odcieniu Medium. Producent gwarantuje bezproblemową aplikację oraz długotrwałe efekty. Zapewnia, że pianka jest "lekka jak powietrze", błyskawicznie wysycha, nie śmierdzi jak typowe samoopalacze, daje naturalny efekt i utrzymuje się aż 2-3 tygodnie. Do pianki została dołączona specjalna rękawica ułatwiająca nam aplikację.

Kosmetyk prezentuje się bardzo elegancko, wykonany jest z wytrzymałego plastiku. Opakowanie dobrze otwiera się i zamyka. Aplikacja jest bardzo przyjemna bo produkt wydobywamy za pomocą pompki, która idealnie działa i ani razu nie zacinała się w czasie aplikowania produktu na rękawicę. Tak jak widzicie na zdjęciu pianka jest w kolorze brązu. Jej konsystencja jest lekka i puszysta. Produkt rzeczywiście nie śmierdzi jak typowe samoopalacze ale ma swój specyficzny zapach, który ulatnia się po kilku godzinach. 

Początkowo bardzo sceptycznie podchodziłam do tego produktu ale ostatecznie zostałam skuszona obietnicami producenta. Najbardziej obawiałam się smug, pomarańczowego koloru i krótkiego efektu. Tak jak producent zaleca dzień wcześniej wykonałam peeling i na następny dzień zabrałam się za testowanie. Aplikację bardzo ułatwia nam rękawica, bez niej ciężko byłoby rozprowadzić produkt, więc pierwsze obawy o smugach odeszły. Niewielką ilość produktu nałożyłam na rękawicę, zacisnęłam piąstkę tak aby pianka rozprowadziła się po niej i zaczęłam wsmarowywać produkt w nogi. Aplikowanie produktu okazało się bardzo fajne i wygodne. Już na samym początku można było zauważyć brak smug i brak pomarańczowego odcienia, a delikatnie ciemniejszy odcień skóry.

Samoopalacz szybko wysycha, nie brudzi ubrań więc spokojnie po aplikacji możemy przebrać się w ubrania. Następnie nie kąpiemy się przez ok. 8h dla utrwalenia efektu. Ja po 24h powtórzyłam zabieg i otrzymany odcień odpowiadał mi bardzo. Skóra wyglądała bardzo naturalnie, pozbawiona została pomarańczowego odcienia. Odcień był subtelny, ale zdecydowanie ciemniejszy od naturalnego koloru skóry. Mogłabym porównać go do złotego, lecz na zdjęciu nie zawsze uda nam się pokazać rzeczywisty efekt. Mijają właśnie dwa tygodnie a kolor utrzymuje się nadal. Jestem bardzo zadowolona bo taka pianka to rewelacyjne rozwiązanie np. przed ważnymi wydarzeniami, lub jak kto woli nawet i na co dzień gdy mamy chęć poprawić swoją opaleniznę lub jej brak. 

Cena: 175zł/125ml
Dostępność: Sephora

PONIŻEJ MOŻECIE ZOBACZYĆ EFEKTY PRZED I PO


ZNACIE VITA LIBERATA?
UŻYWACIE PRODUKTÓW SAMOOPALAJĄCYCH?

94 komentarze:

  1. Też uwielbiam wygrzewac się na słoneczku, ale zimą musimy sobie radzic w inny sposób. Niesamowity efekt i śliczne nogi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomimo bardzo wysokiej ceny, efekty są zachęcające na tyle, że być może skusiłabym się na tę piankę. W przeciwieństwie do Ciebie, ja akceptuję tylko tę sztuczną opalenizną dostępna w tubkach i mam kilka ulubionych balsamów brązujących, ale zawsze chętnie przetesuję coś nowego. Może kiedyś nie będzie mi szkoda wydać tyle pieniędzy na samoopalacz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam samoopalacze, tydzień bez sztucznej opalenizny to tydzień stracony ;)
    Właśnie biorę się za testowanie tej pianki, ale widzę, że raczej bardzo się polubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej pianki, ale dużo dobrego o nim czytałam - efekt mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ją w wersji mini, ale jakoś boję się jej użyć ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się bałam ale naprawdę nie ma czego. :)

      Usuń
  6. efekt super, ja mam gdzieś jeszcze resztki balsamu i tak samo efekty były ekstra

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam samoopalacz tej firmy i jestem mu wierna od dawna. Mam wersje w żelu i nie zamienię na nic innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Vita Liberata ma przegenialne pianki, potwierdzam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Matko ja też kocham słoneczko i opalanie, ale tylko w towarzystwie basenu lub morza :) Co więcej też chyba siebie najbardziej lubię latem kiedy jestem opalona. :) Miałam samoopalacz tej marki, był boski, ale następne opakowanie nie na moją kieszeń :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dużo słychać ostatnio o tej firmie. Będę musiała się zaopatrzyć w jakiś samoopalacz bo niedługo ślub mojego kuzyna. :-) Skoro firma ma taką dobrą opinię to raczej ją wypróbuję.. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka pianka samoopalające przed weselem jest wręcz idealna! :)

      Usuń
  11. Używałam lotionu niestety uczulił mnie on.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam ją i już załuję, że mi się kończy:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Efekt super i nóżki też niczego sobie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. oj nie dla mnie nie lubię opalenizny;p

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam ich produkty :) szczególnie bronzer do bużki

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używam takich produktów. Ja nawet latem się nie opalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny efekt, ale ta cena...
    Wolę jednak zostać dalej bladziochem ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam miniaturę, ale jakoś nie mam chęci do stosowania tego cuda. Zawsze mam wrażenie, że z brązowym ciałem i bladą twarzą będę wyglądała komicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cena powala. Mnie zawsze przed użyciem samoopalacza powstrzymuje smród spalonego kurczaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pianka akurat nie śmierdzi, ma swój specyficzny zapach ale nie przeszkadza on w ogóle. :)

      Usuń
  20. Efekt jest super ale cena... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię, mam mus i sprawdza się rewelacyjnie, nawet na twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. efekt jest super, widziałam już go na paru blogach wcześniej, ale minus to wysoka cena

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny efekt! :) Osobiście boję się takich produktów, bo jestem strasznym bladziochem i mogłabym zrobić sobie krzywdę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od dobrania odpowiedniego odcienia. :)

      Usuń
  24. Efekt fajny, ale i tak zawsze obawiam się takich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tego produktu naprawdę nie musimy obawiać się! :)

      Usuń
  25. Miałam i byłam z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Super, że opalenizna utrzymuje się tak długo. Ja póki co mam taką piankę z Avonu (pachnie kokosem:) ), ale już dawno jej nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Podoba mi się ten produkt, plus za trwałość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trwałość jest ogromnym plusem, rekompensuje nam cenę. :)

      Usuń
  28. Podoba mi się ten produkt, plus za trwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też uwielbiam lato i... słoneczko! ;))
    Fajny efekt uzyskałaś, może i ja sie skuszę na ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Rownież uwielbiam słoneczko<3
    A co do produktu to mówiąc szczerze "wszystkie" samoopalacze zostawiają u mnie plamy.:(
    Jednak swoją recenzją skusiłaś mnie na kupno. Może w końcu znajdę coś idealnego, żeby nie zostawiał brzydkich smug i plam.:)



    dashiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Kolejna Kobitka, która mnie nią kusi:) Ładnie to tak? Muszę kiedyś wreszcie kupić.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie używam takich kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Efekty prezentują się bardzo interesująco :) cena już trochę mniej, ale postaram się zapamiętać ta piankę na przyszłość.:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wiele dobrego czytałam o tej piance. Faktycznie efekt końcowy jest bardzo ładny.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  35. O kurcze, super efekty :) Słyszę same pozytywne opinie o tej firmie, ale samoopalaczy nie używam, bo często można trafić na buble albo pomarańczowe plamy, które są okropne.

    OdpowiedzUsuń
  36. Rzadko sięgam po tego typu produkty.

    OdpowiedzUsuń
  37. Kiedyś chętnie sięgałam po samoopalacze, jednak obecnie stronie od tego typu produktów. Ale trzeba przyznać, że efekt po użyciu tej pianki jest po prostu rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu można, np. przed ważnym wydarzeniem. :)

      Usuń
  38. Pierwszy raz widzę samoopalacz w piance! :) sama nie używam tego typu produktów bo nie lubię być opalona ;p

    OdpowiedzUsuń
  39. Czytałam wiele dobrego o tych piankach i z chęcią bym jej wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie miałam tej pianki ale efekt rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Efekt świetny, ale nie znam t ej pianki

    OdpowiedzUsuń
  42. Zawsze chciałam spróbować samoopalacza. :D

    OdpowiedzUsuń
  43. nie używam takich produktów, ale wielokrotnie czytałam że jest super :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Czytałam już o tej piance i podoba mi się efekt po niej, ale ja jakoś nie jestem przekonana do tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  45. Wow!! Efekt jest powalający :D Pomyślimy nad tą pianką :D
    zapraszamy do nas na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Efekt jak najbardziej na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam tej pianki jeszcze pół opakowania. Na pewno zużyje do końca.

    OdpowiedzUsuń
  48. Uwielbiam te produkty :) mam trzy i sprawdzają się super !

    OdpowiedzUsuń
  49. U ciebie efekty są genialne :) Marka jest bardzo dobra, będę to powtarzać za każdym razem :P Dużo się o niej dobrego słyszy i to nie bez powodu

    OdpowiedzUsuń
  50. efekt świetny, ale ja osobiście nie stosuje samoopalaczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. ja mimo wsyztsko uciekam od wsyztskich tych samoopalaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Miałam tą piankę - dawała świetny efekt!

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja uwielbiam lato i moją coroczną opaleniznę ;) Bardzo ciekawa recenzja pianki samoopalającej ;) Być może kiedyś ją wypróbuję ;) Efekt "po" użyciu jest fenomenalny ;) Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Wow super efekt. Gdzie można ją dostać? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Czytałam już o niej,że jest super. Efekt piękny!

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam tą piankę i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja używam rzadko, ale efekt fajny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja z kolei nie opalam sie wcale.mam baardzo jasna karnacje ktora zle reaguje na slonce i latem stosuje filtry 50.Lubie swoja bladosc,sle jednak corsz czesciej mysle o tym by sprobowac byc opalona dzieki samoopalaczowi.Boje sie jednak takich produktow,bo mam zle wspomnienia.A czy ten produkt opisywany przez Ciebie mozna stosowac na twarz?zalezy mi tez na niezbyt mocnym efekcie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście nie używałam go na twarz ale czytałam, że niektóre dziewczyny stosowały. Jedne polecały a drugie nie. Marka ma również przeznaczone kosmetyki wyłącznie do twarzy m.in samoopalającą maskę nawilżającą na noc. :)

      Usuń
  59. efekt mega super!!!! ale cena szok:P

    OdpowiedzUsuń
  60. wow, swietny efekt! wyprobowalabym ale cena mne przeraza, za drogo :D

    OdpowiedzUsuń
  61. świetny produkt! muszę spróbować :)
    zapraszam na mój nowy post http://locastrica.blogspot.com/2015/11/49-w-drogeriach-rossmann.html <3
    moze wsp obs? daj znac :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Jestem pod wrażeniem, opalenizna piękna :) ja na nogi używam na różne okazje rajstopy w sprayu od Sally Hansen. Naprawdę są świetne, polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Miałam kilka ich produktów i przypadły mi do gustu jako ekspresowe opalanie przed imprezą :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Osobiście nie przepadam za produktami samoopalającymi, zawsze porobię sobie plamy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie używałam samoopalaczy ze względu na plamy, ta pianka nie wyrządziła mi żadnych szkód. :)

      Usuń
  65. Mam produkt z Vita Liberata i również jestem mega zadowolona z efektów :) I polubiłam tę rękawicę ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Bardzo fajnie prezentuje się ta pianka na nogach. Daje naturalny i dokładny efekt, bez plam. Ja jestem blada, i póki nie opalę się porządnie w jakimś mega ciepłym miejscu nad morzem najlepiej, to opaleniznę mogę zyskać tylko tego typu produktami. Choć generalnie obawiam się samoopalaczy, ze względu na plamy bądź zacieki jakie mogłyby mi zafundować, to widzę, że ten produkt chyba mógłby się u mnie dobrzze sprawdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten produkt nie zaszkodzi Ci ani nie nabawisz się plam, właśnie dzięki odpowiedniej aplikacji rękawicą. :)

      Usuń
  67. a ja się boję samoopalaczy jak ognia - zawsze mam wrażenie, że o jakimś miejscu zapomnę, gdzieś nałożę za dużo i będę miała kamuflaż, nie opaleniznę :/

    OdpowiedzUsuń