STRONA GŁÓWNA
O MNIE
WSPÓŁPRACA
BLOGROLL
KONTAKT
ROZDANIA
SOCIETY GIRL TESTUJE

Thierry Mugler, Angel -
Perfumowany balsam do ciała

niedziela, 18 października 2015

"Żaden zapach nie pachniał nigdy tak jak Angel. Thierry Mugler kierując się bardziej instynktem niż trendami mody, stworzył Angel dla kobiety, która jest w połowie aniołem, w połowie diablicą. Zapach pełen kontrastów, lodowaty błękit flakonu, symbol nieba i marzeń, kryje zaskakujący żar zmysłowości. Jak mawiał Mugler: „strzeżcie się aniołów”."


Lubię bardzo ładnie pachnieć, zresztą pytanie kto nie lubi? Zdecydowanie stawiam na te droższe perfumy. Wolę zapłacić więcej i cieszyć się pięknym zapachem dłużej. Kupując coś oryginalnego przynajmniej mamy tą pewność, że nasze wydane pieniądze nie poszły w błoto.


"Zapach jest unikatową i jedna z najbardziej zmysłowych kompozycji. Jego naturę odkrywają esencje miodu, czekolady i karmelu, które tworzą niesamowitą mieszankę w połączeniu z nutami wanilii, paczuli i drzewa sandałowego. Idealnie nadaje się na romantyczne okazje. Jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych, popularnych i sprzedających się zapachów na świecie. To idealne odzwierciedlenie kobiety, która jest boska jak anioł, namiętna, ciepła i bardzo kobieca. Zapach ten niewątpliwie posiada prawdziwą klasę."

Za 200ml balsamu zapłacimy od 120 do 180zł

Balsam umieszczony jest w eleganckiej, solidnej, plastikowej buteleczce wykonanej na wzór gwiazdy z pompka w kolorze srebra, która bardzo ułatwia nam aplikację produktu, działając lekko i bez zarzutu. Jego konsystencja jest treściwa i lekka. Dzięki temu, że buteleczka i balsam mają kolor jasno-niebieski to możemy zobaczyć ile produktu nam pozostało. Zaznaczę, że balsam jest bardzo wydajny u mnie zastąpił perfumy.

Najważniejszy w balsamie jest właściwie zapach. Według mnie to słodycz, połączenie waty cukrowej, karmelu, wanilii i kokosa. Jest przepiękny, bardzo intensywny, utrzymuje się na skórze strasznie długo - posmarujemy się nim nad ranem, kąpiąc się późnym wieczorem a nawet nocą wciąż jest wyczuwalny. Biorąc kąpiel możemy wyczuć jak unosi się w powietrzu. A ubrania przesiąknięte są zapachem nawet do kilku dni. Nie musimy używać go dużo, wystarczą od 3 do 5 kropelek, takiej wielkości którą widzimy na zdjęciu. Ja smaruję nim szyję, troszkę dekolt i nadgarstki. Czasami gdy mam chęć na mocniejszy efekt używam go znacznie więcej. Od kiedy poznałam Angel jest to już moje trzecie opakowanie. 


Jeżeli ktoś z was jeszcze nie zna Angela to niech nie zniechęca się przez wysoką cenę bo jego zakup jest naprawdę opłacalny - wydajność i zapach wynagrodzą to wam. Jeżeli nie znacie, przejdźcie się do drogerii i sprawdźcie, a uwierzcie można zakochać się w nim. Ja nie traktuję go jako typowego balsamu, nie wymagam od niego aby nawilżał lub dbał o moją skórę, skupiam się wyłącznie na zapachu, który według mnie jest najważniejszy.

Balsam możecie zakupić na:

Znacie Thierry Mugler Angel?
Używacie perfumowanych balsamów?

85 komentarzy:

  1. Dla mnie ten zapach jest niestety nie do przejścia;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam te perfumy, ale szybko zdążyły mi zbrzydnąć. Zbyt ciężki i mocny zapach :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm ciekawe że balsam może zastąpić perfumy, chętnie poznam jego zapach

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czy to połączenie by mnie urzekło ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. perfumy uwielbiam, najpiękniejsze na świecie dla mnie <3 więc pewnie z balsamem też bym się polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno się nad nim zastanowię... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam chyba próbkę tego zapachu ale już nie pamiętam czy się z nim polubiłam czy nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mogłabym mieć problem z zapachem, chociaż kto wie? :-) Wygląda ogólnie fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jej jak pięknie to opakowanie wygląda. Całe wieki nie miałam takiego typowo perfumowanego balsamu,a szczerze mówiąc mam ogromną ochotę, bo niejednokrotnie daje to lepszy efekt i dłużej się utrzymuje od samych zwykłych perfum. Ekstra sprawa żeby poczuć się kobieco. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam coś takiego z Pacco Rabane , świetnie pachnie i czesto używam go zamiast perfum ;) ten jest za to pięknie opakowany ;) za taką cenę warto jeśli nie używa się go wiele

    OdpowiedzUsuń
  11. Na początku jak zobaczyłam cenę to od razu go skreśliłam... ale skoro taka ilość wystarczy dla wyczucia fajnego zapachu to się nad nim zastanowię. Jeszcze wszystko czym pachnie ten balsam - uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie wiem czy zapach nie jest czasem za słodki dla mnie choć lubię wanilię, ale wata cukrowa już nie bardzo

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś próbkę tego zapachu - jest obłędnie obłędny!

    OdpowiedzUsuń
  14. Perfum bardzo chętnie byśmy wypróbowały :) Nasz obecny już nam sie nie podoba xD

    OdpowiedzUsuń
  15. nie przepadam ze perfumowanymi balsamami... z reguły zapach zdąży mi się znudzić nim dobije do denka ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam. Zainteresował mnie zapach, który długo utrzymuje się na skórze, ale cena już skutecznie mnie odstraszyła. Chociaż, może kiedyś kupię. ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Słodki zapach to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A jak z nawilżeniem ten balsam sobie radzi? ja własnie sie zastanawiam czy zamawiać Aliena czy Angela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi stwierdzić bo stosuję go wyłącznie na szyję, nadgarstki i dekolt. Nie traktuję go jako typowego balsamu więc nie wymagam aby nawilżał. :)

      Usuń
  19. Nie używam perfumowanych balsamów;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie używałam nigdy czegoś takiego, raczej nie wierzyłam w to, że zapach może aż tak długo się utrzymywać.:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie przepadam za perfumowanymi balsamami :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam tego zapachu, chociaż ja wolałabym kupić za taką cenę perfumy niż balsam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam radzi sobie znacznie lepiej niż perfumy za taką cenę. :)

      Usuń
  23. TAK skusiłaś mnie nim, że zapisałam sobie :):) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  24. W tym zapachu można się zakochać.

    OdpowiedzUsuń
  25. Musiałabym mieć perfumy do kompletu więc nie skuszę się.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak ja lubię tego typu balsamy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. nie lubię perfumowanych balsamów, ostatnio stawiam na masła :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Masz rację, Angel to zapach, który posiada wielką klasę :) I choć obecnie nie mam go na swojej toaletce, to na pewno niebawem się to zmieni - kocham ten zapach zimą, kiedy jego intensywność dociera aż do moich nozdrzy :) Balsamu nie miałam, ale znając zapach z pewnością pokochałabym :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pierwszy raz spotykam się z tym produktem ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię pachnące balsamy do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam okazje wąchać te perfumy i niestety mi jakoś nie przypadły do gustu. Za to siostra je uwielbia

    OdpowiedzUsuń
  32. Wszystko pięknie, tylko ta cena :P

    OdpowiedzUsuń
  33. perfumowany balsam i przez to ma takie eleganckie opakowanie jak perfumy :) ale cena bardzo wysoka, zbyt wysoka

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie znam marki, ale lubię rzeczy perfumowane

    OdpowiedzUsuń
  35. Zgadzam się,że nie można oszczędzać na perfumach. Tak zwane zamienniki nie są takie dobre.

    Pozdrawiam
    Brzydki Ptak Blog
    Zapraszam do udziałyu w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można znaleźć całkiem fajne zamienniki lecz nigdy nie będą tak dobre jak oryginał. :)

      Usuń
  36. Ciekawy produkt, balsam a zarazem może zastępować perfumy;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Za balsam bym tyle nie zapłaciła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie jest to typowy balsam, cechuje go wydajność i spokojnie może starczyć nam nawet na pół roku lub więcej. :)

      Usuń
  38. Zapach niestety nie mój, bo nie przepadam za takimi słodkimi nutami, ale fajnie, że jesteś z niego zadowolona :) Cena niestety też zbyt wysoka dla mnie jak za balsam :P

    OdpowiedzUsuń
  39. Chętnie bym powąchała ten balsam ;););)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie znam ale po Twoim wpisie muszę zapoznać się z tym zapachem:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Męczę mój perfumowany balsam z Avonu, jest o nim post :) Całkiem fajnie zapach się utrzymuje. Uściski kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie znam tego zapachu ale takie perfumowane balsamy ogólnie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja mam tak, że czasami ten zapach nawet mi się podoba, ale zazwyczaj jestem na NIE ;/ a teraz wyjątkowo jestem wrażliwa na zapachy więc ten odpada na starcie ;/

    OdpowiedzUsuń
  44. It’s such a lovely and beautiful post! I’d like to say that I’ve been reading your blog for some time and I like your style of writing and the posts that you shares with us! Great job!

    Diana Cloudlet
    www.dianacloudlet.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Szczerze powiedziawszy, nie znoszę Angela, bo pachnie jakoś słodko-trupio... Flakon ma ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  46. oj, zaciekawił mnie ten zapach! i jakie ma ładne opakowanie <3

    OdpowiedzUsuń
  47. Ten zapach albo się kocha albo nienawidzi. Ja niestety za nim nie przepadam i to nie dlatego że go nie lubię ale jego intensywność jest dla mojego nosa zabójcza:D

    OdpowiedzUsuń
  48. Cena jak za balsam nieco zaporowa, ale słodki zapach mnie przekonuje i jeszcze ta trwałość i intensywność o której piszesz. Będę mieć go na uwadze, albo dodam do listu dla mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
  49. bardzo lubię perfumowane balsamy, korzystam z takich z oriflame. Tego nie znam, więc wszystko przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. jestem tego samego zdania, lepiej wydać więcej pieniążków i czuć tą trwałość produktu ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo ciekawy kosmetyk ale cena mnie odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Zainteresował mnie ten balsam, szczegolnie że jest taki wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Piękny zapach, miałam go kiedyś ale po czasie znudził się. :) Może kiedyś do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  54. ja nie lubię perfumowanych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Od kiedy pamiętam nienaiwdze zapachu Angela :((

    OdpowiedzUsuń
  56. Zapach jest całkiem fajny, ale nie dla mnie, takiego balsamu raczej bym nie kupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Zapach znam i nawet go lubię, ale jednak perfumowane balsamy szybko zaczynają mnie męczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  58. od takich ciężkich zapachów boli mnie głowa więc perfumy owszem raz na jakiś czas, ale balsam odpada :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Nie używałam do tej pory perfumowanych balsamów. Swoją drogą, to fajny pomysł na prezent:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Lubię pięknie pachnące balsamy :)

    OdpowiedzUsuń