STRONA GŁÓWNA
O MNIE
WSPÓŁPRACA
BLOGROLL
KONTAKT
ROZDANIA
SOCIETY GIRL TESTUJE

Essence - Mattifying cream

czwartek, 9 lipca 2015

Problem świecącej się twarzy jest problemem większości osób. Uporczywa i rzucająca się wiecznie w oczy świecąca się strefa T, często jest nie do wytrzymania i wtedy zaczynamy poszukiwanie odpowiedniego kosmetyku, który zmatowi naszą skórę choćby na kilka godzin. Rynek jest duży, wybór jest ogromny, lecz czy wśród kosmetyków poza bubblami znajduje się coś godnego uwagi?

Od producenta:

Perfekcyjnie matowa cera? Ten lekki, szybko wchłaniający się krem stworzony jest dla potrzeb cery mieszanej. Błyszcząca strefa T pozostaje matowa dzięki pudrowemu składnikowi. Formuła wzbogacona ekstraktem z lychee oraz olejem z pestek winogron, nawilża skórę i pielęgnuje. Dla uzyskania idealnej i matowej cery - rano i wieczorem nakładaj na oczyszczoną skórę twarzy. Idealny także jako baza pod makijaż! Bez barwników. 


Wygląd i opakowanie


Wygodna tubka o pojemności 50ml, wykonana z miękkiego plastiku co ułatwia aplikację bo krem aplikuje się bardzo szybko i wygodnie. Grafika prosta, biel połączona z fioletem, napisy w tym samym kolorze informujące nas, że jest to krem matujący marki Essence.


Zapach i konsystencja


Zapach, najgorsza rzecz w tym kremie, na szczęście utrzymuje się bardzo krótko więc ogromny plus. Konsystencja niczym nie różniąca się od wszystkich kremów. Delikatna, dobrze rozprowadzająca się po skórze i szybko wchłaniająca się, nie pozostawiając po sobie żadnego tłustego filmu.



Działanie i efekt

Marka Essence jest moją ulubioną więc w jakimś stopniu mam już do niej zaufanie. Za krem zapłaciłam 13 zł i nie oczekiwałam spektakularnego zmatowienia. Krem po rozprowadzeniu na buzi szybko wchłonął się i już po kilku minutach moja skóra była zmatowiona. Stosowałam z podkładem i bez. Efekt utrzymywał się do ok. 5 godzin. Po takim czasie zaczęła świecić się strefa T i policzki. Czyli efekt zmatowienia wydłużył się aż o 3 godziny. Jak dla mnie to sukces! Krem nie spowodował u mnie żadnego podrażnienia, wysypki ani zapychania. Jedyne czego nie mogę znieść to zapachu... lecz on utrzymuje się do kilku minut. Myślę, że jak na 13zł to sprawdza się dobrze. Mimo to po ukończeniu Essence chciałabym wypróbować coś nowego.


Skład:


aqua (water), caprylic/capric triglyceride, coco-caprylate, glycerin, c14-22 alcohols, polyacrylate crosspolymer-6, polymethyl methacrylate, litchi chinensis fruit extract, vitis vinifera (grape) seed oil, c12-20 alkyl glucoside, propylene glycol, sodium stearoyl glutamate, ethylhexylglycerin, silica, lactic acid, phenoxyethanol, parfum (fragrance), benzyl salicylate, citronellol, alpha-isomethyl ionone, butylphenyl methylpropional.


A wy używacie kremów matujących? 

Macie jakieś godne polecenia?

43 komentarze:

  1. O, super, że przedłuża ten mat :) Ja mam skórę raczej suchą, więc zależy mi na rozświetleniu i nie używam kremów matujących :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz spotykam się z tym kremikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja rzadko sięgam po cokolwiek matującego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W takie upały często mam problem ze świecącą się skórą, chętnie wypróbowałabym ten krem

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie lubię matowej skóry, pomimo cery mieszanej, wolę zdrowy,maturalny blask

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam tego typu kosmetyków.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bałabym się wypróbować krem z Essence, choć lubię ich kolorówkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znałam tego kremu,ale matujących produktów przy mojej cerze nigdy za wiele ,więc jeśli go gdzieś spotkam to chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Za taką cenę 5h to duuuużo :) Muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie widziałam jeszcze tego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. go nie mialam ale ja codziennie rano przemywam twarz zelem micelarnym i do tego spryskuje buzie takim tonikiem oliwkowym w spray'u z ziaji :) wszystko pozniej super sie trzyma:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja akurat nie mam aż takiego problemu ze świecącą skórą, ale postaram się zapamiętać ten produkt. Poza tym piękne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie spodziewałabym się że będzie aż takim dobrym kremem

    OdpowiedzUsuń
  14. może kiedys uda mi się go wypróbowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może kiedyś kupię i sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tez lubię Essence, tanie i dobre kosmetyki, ale tego nie miałam, poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Używam kremu matująco-nawilżającego z Tołpy i jest również całkiem dobry! Świetnie nawilża twarz i zostawia ją bardzo mięciutką :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nawet nie wiedziałam że essence ma w ofercie taki kremik :)

    OdpowiedzUsuń
  19. love your blog! :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. 5h to całkiem dobry wynik ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję za komentarz na moim blogu !

    Zaczynam obserwować i zapraszam do obserwacji mojego bloga: http://dosiadudkowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszy raz go widzę, fajnie, że jesteś z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  23. pierwszy raz widzę krem na oczy!

    OdpowiedzUsuń
  24. rzadko sprawdzam produkty essence, nawet nie wiedziałam że mają taki krem :D

    OdpowiedzUsuń
  25. dodaj prosze zdjęcie konsysencji :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem ciekawa jak u mnie by się sprawdził, bo tez mam problem ze świecącą się cerą :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Na szczęście nie muszę używać takich kremów :) ale dobrze, że takie są tworzone, pierwszy raz widzę tej firmy:)
    pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  28. Mi świecenie nie grozi, więc krem nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Rzadko używam kremów matujących ale to tylko ze względu na to że moja cera ich nie potrzebuje, do zmatowienia używam pudrów matujących

    OdpowiedzUsuń
  30. ja się swiece jak psu .... moze ten komsetyk jest wprost dla mnie >?

    OdpowiedzUsuń
  31. krem nie dla mojej skóry, ponieważ mam skórę suchą, ale nie wiedziałam nawet, że essence mam w swojej ofercie kremy do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie słyszałam o nim, ja używam kremu matującego tołpy i jest bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy wcześniej nie miałam z nim styczności - ale już samo opakowanie sprawia,że się nim zainteresowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. nigdy nie miałam ale też mam problem ze świeceniem się twarzy więc chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. To chyba nowość bo nigdy wcześniej go nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Jeszcze go nie widziałam, ale lubię Essence dlatego chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń