STRONA GŁÓWNA
O MNIE
WSPÓŁPRACA
BLOGROLL
KONTAKT
ROZDANIA
SOCIETY GIRL TESTUJE

Village Candle Warm Butter Bread

niedziela, 10 maja 2015

Kilka postów temu wspominałam, że uwielbiam odkrywać nowe zapachy i trafiam na same piękne. Postanowiłam kontynuować tą passę i zamówiłam tym razem samplery! Nigdy wcześniej jakoś mnie one nie kusiły. Zawsze zamawiałam tarteletki/woski z Yankee Candlee ale teraz zdecydowałam się na Village Candle bo mają duży wybór a od nich jeszcze nic nie miałam.

Wybrałam Warm Butter Bread, myślicie że mnie zauroczył?

Od producenta

Zapach gorącego, domowego chleba z pyszną chrupiąca skórką. 
Posmarowany delikatnie solonym masłem smakuje wyjątkowo...

Zapach gorącego, domowego chleba z masełkiem, czemu nie? Chyba jestem dosyć dużym łasuchem skoro pokusiłam się na taki sampler. Chleb z masełkiem pięknie pachnie, a jeszcze lepiej smakuje! Takie miałam wyobrażenia również na temat tego zapachu, dokonując zakupu. 

Nie miałam odpowiedniej szklaneczki/pojemniczka aby umieścić gdzieś sampler więc ukroiłam kawałek i wrzuciłam do kominka tylko malutki kawałeczek. Miałam obawy, że nie poczuję go bo jestem przeziębiona a mój nos zawodzi. Teraz mogę powiedzieć swobodnie o zgrozo i nigdy więcej! Chyba będąc chorą jeszcze bardziej jestem wyczulona na brzydkie zapachy. Oczywiście gdy sampler był zapakowany, rzeczywiście czułam maślane pieczywo! Po odpaleniu było już tylko gorzej. Nie mam nawet skojarzenia do tego zapachu, na pewno nie był to gorący chleb z masełkiem, a coś śmierdzącego i strasznie duszącego. Paliłam go kilka minut, a wietrzenie pokoju zajęło mi znacznie więcej... Po wywietrzeniu miałam cały czas wrażenie, że nadal go czuję. Więcej po niego nie sięgnę, jak widać nic dobrego nie wyszło z tego chlebka. :)


Koszt to 11zł



A czy wy mieliście do czynienia z Village Candle?

43 komentarze:

  1. hmm to może spalony chleb ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spalony pachnie lepiej od tego samplera. :D

      Usuń
  2. Nie miałam nigdy z nim do czynienia, ale zapach olśniewający :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nazwa olśniewająca, o zapachu nie mogę tego powiedzieć. :D

      Usuń
  3. jakich to zapachów już nie wymyślą, później trudno to odtworzyć i wychodzą śmierdziuchy :D


    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze wiedzieć że tego zapachu lepiej nie wybierać :) A prawdziwy zapach świeżego chleba z masłem uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego zapachu akurat nie znam, ale po Twoim opisie na pewno nie skuszę się na niego w ciemno :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj szkoda że nie pachnie tak jak powinien.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że taki z niego śmierdzący chlebek.

    OdpowiedzUsuń
  8. No chyba by mi się nie spodobał ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie miał zapach spalonego zakalca a szkoda bo tez sie na niego napaliłam :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że zapach taki kiepski a mogłoby być pysznie!
    Nie miałam jeszcze samplerów, jak do tej pory same woski;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj.. Szkoda, że taka kicha, a po nazwie tak ładnie się zapowiadało. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. A tak smakowicie go producent opisał, podejrzewam, że niejedna osoba się na ten zapach skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  13. ale smakowity opis, a skończyło się niezbyt ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  14. uuuuu to ja podziekuje za niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. jak zobaczyłam twój wpis pomyślałam że będzie to smakowity wpis, szkoda że okazał się śmierdzielem..

    OdpowiedzUsuń
  16. oj szkoda nie lubie smierdzouchów

    OdpowiedzUsuń
  17. Skoro niezbyt przyjemnie pachnie, to i lepiej, że wcześniej nigdy nie pokusiłam się o jego zakup! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślałam, że będzie to taki przyjemny zapach jakiego używają sklepy, aby skusić klienta na zakupy :) Kiedy jest się głodnym świeże pieczywo działa najbardziej zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jeszcze w ogóle nie miałam do czynienia z YC, ale jest kilka zapachów, które chętnie bym przygarnęła. Ten nie jest jednym z nich, o nie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że zapach odbiega od oczekiwań.

    OdpowiedzUsuń
  21. a miało być tak przyjemnie ostał sie ino smród.... dobrze że wywietrzyłaś.... hehhhh.... myślałam że będzie przyjemnie...

    OdpowiedzUsuń
  22. Wolę kwiatowe zapachy, jakiś jaśmin czy lawenda myślę, że przypadłyby mi do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja myślałam, że to będzie przyjemniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ostatnio mnie naszlo na woski:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapach chyba nie przypadł by mi do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  26. ooo fujka! ;) Z ciekawości też bym go wzieła, aczkolwiek niech moze zaprzestaną tych nowych zapachów. ja rozumiem desery, koktajle, drinki?!. Obstawiam ze moga pojść krok dalej.. bo jak chlebek t może i... grochóweczka?
    :P

    OdpowiedzUsuń
  27. takich zapachów to ja nie lubię :p

    OdpowiedzUsuń
  28. nie mój klimat ale każdy ma inny gust :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten zapach musial byc straszny :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Kurcze, ale jestem ciekawa jak on pachniał :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Myślę że odpalony klasycznie, nawet na zakrętce od słoika mógłby pachnieć lepiej ;) temperatura jest chyba mniejsza i nie "przepalają" się same woski, a przynajmniej tak mi się wydaje ;) poza tym sama już dawno się nauczyłam, że jeśli chcę porządny zapach, to w grę wchodzą tylko oryginalne YC i konkurencja ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oj, z tego, co czytam mnie też raczej nie przypadłby do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. very nice dear!!follow me on gfc and i follow you back!!!kiss

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak przeczytałam nazwę, to pomyślałam "muszę go mieć", ale po Twojej recenzji jednak sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja nie miałam doczynienia z takimi woskami. Zazwyczaj na kominek rozlewam olejek i pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Chyba bym nie chciała poznać jego działania na własnej skórze...
    Jest tyle innych zapachów,że tego akurat nie chcę poznawać.

    OdpowiedzUsuń