STRONA GŁÓWNA
O MNIE
WSPÓŁPRACA
BLOGROLL
KONTAKT
ROZDANIA
SOCIETY GIRL TESTUJE

Kallos Banana

środa, 15 kwietnia 2015

Na mojej wishlisćie 2015 pojawiła się bananowa maska do włosów z Kallosa. Po ostatniej litrowej odżywce nie miałam ochoty na zakup czegoś tak dużego bo proces zużywania jest długi. Lecz gdy zobaczyłam, że w ofercie kallosa pojawił się wariant bananowy postanowiłam się na nią skusić bo była wychwalana przez większość osób. Dorwałam ostatnią sztukę w Hebę za 10zł!

Jak myślicie czy bananowa maska Kallos sprawdziła się?

10zł za 1000ml i jak tu nie pokusić się na takie coś? Przynajmniej jeżeli nie sprawdziłaby się to nie żałowałabym, że wydawałam na nią pieniądze, bo jak widzicie do drogich nie zależy.

Od producenta

Bananowa Maska Kallos. Wzmacniająca włosy Maska z kompleksem multiwitamin. Zawartość aktywnych składników - witamin A, B1, B2, B3, B5, B6, E, C, oleju oliwkowego oraz ekstraktu banana - natychmiast nawilża, dodaje energii i witalizuje włosy. Tworzy na włosach warstwę ochronną i w ten sposób powoduje większą odporność fryzury zarówno na działanie gorącego powietrza wydzielającego się z suszarki, jak i na wpływ warunków pogodowych. Wyczarowuje połysk, jedwabistość i miękkość w dotyku suchym, słabym i wyblakłym włosom. 

Stosowanie: Stosujemy po umyciu, na wysuszonych ręcznikiem włosach. Po upływie 5 minut działania spłukać.

Opakowanie i grafika

Opakowanie typowe dla wszystkich kallosów czyli duże, plastikowe słoje mieszczące aż litr odżywki! Zamknięcie również jest plastikowe, odkręcane co ułatwia nam aplikację bo z łatwością możemy wybrać dłonią tyle odżywki ile chcemy. Odżywka jest w kolorze żółtym, z dodatkiem srebrnej etykiety informującej z jaką firmą i wariantem mamy do czynienia oraz co wchodzi w skład kosmetyku.

Konsystencja i zapach

Konsystencja dość gęsta, łatwo się aplikuje a po nałożeniu na włosy nie spływa. Zapach! Najlepszy punkt w całej odżywce. Jest cudowny, mi od razu skojarzył się z zapachem bananowych żelek Haribo! Idealnie odwzorowany, zero chemii! Słodki i przyjemny, że zawsze z przyjemnością przystawiam nos do opakowania. Dodatkowo podoba mi się, że bananowy zapach utrzymuję się na moich włosach do kilku godzin, tak jak w przypadku gdy miałam latte, efekt ten sam. :)



Działanie

Producent podaje aby odżywkę trzymać 5 minut, ale ja zawsze wolę przetrzymać dłużej, nawet jeżeli efekt byłby taki sam. Moje włosy lubią się plątać i nakładanie masek/odżywek jest obowiązkowe. Kallos radzi sobie z tym problemem bardzo dobrze. Świetnie wygładza i zmiękcza włosy, a nie każda maska to potrafi. Po użyciu wyglądają na zdrowe i błyszczące, a dodatkowo jak wspominałam wyżej przepięknie pachną przez długi czas. Maska służy mi również jako dodatek do masek domowych, jest jej tak dużo, że nie szkoda mi jej zużywać w dużych ilościach.


Skład

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europea Oil, Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Musa Sapientium Fruit Extract, Niacinamide, Calcium Panthenate, Sodium Ascorbyl Phospohate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine HCl, Maltrodextrin Sodium Starch, Octenlsuccinate Silica, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

A czy wy macie jakieś maski z Kallosa?

 Lubicie tą firmę? :)

Ja mam w planach zakupić jagodową wersję!

66 komentarzy:

  1. nie miałam, ale dla zapachu bym sie skusiła

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamówiłam sobie aż 4 te duże maski z Kallosa, wszystkie fajnie się sprawdzają, ale ta bananowa ma cudowny zapach :). Jak już zużyję te maski to w pierwszej kolejności planuję kupić czekoladową i może jagodową też :).

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uwielbiam keratynowa wersje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nice blog, I wait for mine, if you like we can follow gfc¿¿!!kiss

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta maska mnie kusi od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też mnie kusi, ale zdecydowałam się na tą z keratyną i jak dla mnie jest świetna - aż dziwne, że dopiero teraz mam ją pierwszy raz... ;) używałaś tej keratynowej? jeśli tak, to która lepsza? keratyna czy banan?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam, niedawno zaopatrzyłam się w małą wersję latte do wypróbowania ;)
    Ale tej zapach akurat mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię maski Kallosa, są świetne jak za taką cenę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja używałam al latte, którą właśnie niedawno skończyłam, a teraz używam wersji keratin :)

    OdpowiedzUsuń
  10. tego kallosa jeszcze nie mialam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię Kallosy, ale ten niestety puszył mi włosy ;// :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ochotę na tą maskę od jakiegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie mam, ale mam zamiar zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U Mnie Kallos się nie sprawdza, ale mam ochotę dać szansę, właśnie wersji bananowej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam maskę z Kallosa, musiałabym skoczyć do łazienki, bo nie pamiętam nazwy :) Ale moja jest w tubce. Nie powaliła mnie, jest po prostu w porządku. Ale ta bananowa kusi, może przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam milk w zapasie ale tą też dorwę ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja z Kallosów największą ochotę mam na tą z algami :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja miałam latte i keratin, ta druga beznadzieja

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam żadnej odżywki od Kallosa ale dużo dobrego słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam ich zupełnie a dużo o nich czytałam czas chyba zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Używam jej i bardz lubię, mam też keratin i też jest świetna:-) latte za to kompletnie się nie sprawdziła:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla moich włosów jest świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. mam jagodową i jestem wniebowzięta, działa super. A bananowy z kallosa to mam szampon, do połowy użytkowania był cudowny, teraz przy wykańczaniu go już nie jestem tak przychylna co do niego, jednak litr szamponu to za dużo ilość, a włosy za bardzo się przyzwyczajają i potem jest gorzej niż lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  24. Nice post, kisses :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam maski kallosa ;)
    też kończę tą maskę i zaraz będę się zabierać za czekoladową ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak tylko pokończę zapasy to chwytam się za kallosa:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ciekawa jest ta maska :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam! Jest super zapach powalający :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie używałam jeszcze tej maski, ale miałam tą mleczną i kompletnie się u mnie nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Czytałam, że te maseczki świetnie działają - musze je kupic!

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam ale chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam tylko jedną maskę owej marki - "Latte". Niestety, moje włosy nie polubiły się z nią :( Były aż nadto obciążone i oklapnięte po jej zastosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  33. Dużo dobrego słyszałam o maskach do włosów tej marki. Sama jednak nigdy żadnej nie miałam. Zapach musi mieć świetny :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja też trzymam ją dłużej niż 5 minut ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie miałam jeszcze tej maski...szykuję się na tą zieloną, ale tej bananowej się bliżej przyjrzę.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie miałam jej ale słyszałam wiele dobrego, chętnie bym kupiła ale taką ilość miałbym dłużej niż rok

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja bym się nie skusiła bo ciężko mi idzie zużywanie masek i odżywek.

    OdpowiedzUsuń
  38. Banan mnie ciekawi :D A obecnie mam wersję keratin i silk, więc nie wiem kiedy je skończę.. za rok, może dwa lalala ;P

    OdpowiedzUsuń
  39. Lubię maski Kallos`a i koniecznie muszę w końcu wypróbować tą bananową :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Na maski Kallosa zawsze znajdę miejsce w swojej kolekcji kosmetyków;) Bananową miałam i bardzo się polubiłyśmy:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Koleżanka mi zrobiła odlewkę jej ale jeszcze nie używałam hhe :d

    OdpowiedzUsuń
  42. Zapach na pewno bym polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  43. używałabym chyba codziennie ze względu na zapach haha :D

    OdpowiedzUsuń
  44. jeszcze nie miałam okazji używać Kallosów, ale sam zapach już kusi

    OdpowiedzUsuń
  45. Te maski mają śliczne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam szampon bananowy z Kallosa i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam tą keratynową i też jest świetna ;)
    Mam w planach zakupić jeszcze inne maski tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Jejku ale to musi pachnieć ;) Ja właśnie zajadałam banana gdy zobaczyłam posta i odrazu pierwszy odruch to taki że przytkałam banana do nosa i zaczęłam wąchać (haha)

    OdpowiedzUsuń
  49. wybrałas jedna z najlepszych masek :) jesli jestes zainteresowana to 3 posty temu zrobiłam porównnaie wszystkich kallosów :) miałam ich sporo i z ręką na sercu zachwalam banana :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Musze wyprobowac. Mam bardzo suche wlosy i zawsze szukam dobrych preparatow. Banan brzmi cudownie!!

    OdpowiedzUsuń
  51. Mój pierwszy Kallos. Lubię :) Za zapach szczególnie <3

    OdpowiedzUsuń
  52. Nie miałam wersji bananowej, ale chętnie ją kupię i poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Teraz męczę wersję keratynową, ale drugą w kolejce będzie bananowa :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja męczę już od dłuuugiego czasu keratynową i nie chce się skończyć! A chętnie sięgnęłabym teraz właśnie albo po bananową albo jagodową.

    OdpowiedzUsuń