STRONA GŁÓWNA
O MNIE
WSPÓŁPRACA
BLOGROLL
KONTAKT
ROZDANIA
SOCIETY GIRL TESTUJE

Balea Lemongras&Grüne Minze

wtorek, 7 kwietnia 2015

Skóra mojej głowy jest bardzo wrażliwa i często potrafi buntować się jeżeli dany kosmetyk jej się nie spodoba i momentalnie muszę z niego rezygnować bez podejmowania kolejnej próby, bo zawsze kolejne podejście kończy się tak samo. Nie jestem przekonana do szamponów znanych marek, które rozsławiane są w internecie lub w reklamach telewizyjnych. Od kilku lat jestem przyzwyczajona do używania szamponu Head&Shoulders, który jest również bardzo popularny ale jako jedyny nie odstrasza mnie i pozytywnie działa. Będąc w DM postanowiłam skusić się na szampon z Balea bo jestem bardzo zadowolona ze wszystkich kosmetyków tej firmy, więc postanowiłam dać i mu szansę!

Jak myślicie czy szampon z Balea sprawdził się?

Opakowanie i grafika

Opakowanie szamponu wykonane z dosyć miękkiego tworzywa, dzięki któremu aplikacja jest wygodna i bez problemu możemy opakowanie opróżnić do końca. Szampon zamykany na standardowy klik, który z łatwością otwiera się, nie połamiemy na pewno paznokci! Grafika prosta, ale jednocześnie przyjemna dla oczu. Połączenie bieli z zielenią ładnie się komponuje, a widok trawy cytrynowej i mięty zachęca do kupienia szamponu, który mi skojarzył się ze świeżością.

Zapach i konsystencja

Wybrałam ten wariant zapachowy bez wcześniejszego sprawdzenia jak pachnie rzeczywiście. Po prostu wrzuciłam do koszyka i tyle. Raz że pokusiłam się na brak silikonów, dwa, że jest to produkt wegański i dodatkowo przeznaczony do włosów przetłuszczających się. Wracając do zapachu, jest okropny. Gdy wąchałam go przed aplikacją wydawał się okej, ale po połączeniu z wodą i rozprowadzeniu na włosach okazał się nieprzyjemny. Skojarzył mi się z zapachem kwiaciarni! Wszystkie zapachy kwiatów, wiązanek itd. Nie była to żadna trawa cytrynowa ani świeża mięta. :(

Działanie

Jest to delikatny szampon nie zawierający silikonów, przeznaczony do włosów normalnych i przetłuszczających się. Zawiera wyciąg z trawy cytrynowej i zielonej mięty, które odświeżają i oczyszczają skórę głowy z sebum. Dodatkowo szampon zawiera kompleks witaminy B3 oraz prowitaminy B5. Niestety u mnie nie sprawdził się, mimo dobrego oczyszczenia skóry głowy, przyczynił się do wywołania łupieżu i odstawiłam go. Jedyny plus jaki mogę mu dać to, to że nie plącze włosów. Zapłaciłam za niego tylko 0,65€. Myślę, że sprawdziłby się u osób, które mają mniej wymagającą skórę głowy. 


Skład

aqua, sodium laureth sulfate, cocamidopropyl betaine, sodium chloride, citric acid, panthenol ,alcohol, niacinamide, cymbopogon schoenanthus leaf extract, mentha spicata crispa herb extract, parfum, menthol, glycol distearate, hydroxypropyl guar hydroxypropyltrimonium chloride, glycerin , laureth-4, sodium benzoate, potassium sorbate, linalool


Szampon jest pierwszym kosmetykiem Balea, na którym się zawiodłam. 

A czy wy używacie szamponów Balea?

38 komentarzy:

  1. Szkoda, że się nie sprawdził. Nigdy chyba nie używałam szamponów Balea. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mialam nic z balei jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  3. teź nic z balei nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam jak do tej pory kosmetyków Balea.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo...Skoro wywołał łupież, to na pewno po niego nie sięgnę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj szkoda, że wywołał u Ciebie łupież, ja na razie mam zapas szamponów -może kiedyś na jeden tej firmy się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie miałam żadnego jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja się obawiam czy by skład ów mnie nie podrażnił..

    OdpowiedzUsuń
  9. ja uwielbiam większość kosmetyków z balea, ale szamponów za wiele nie próbowałam. miałam kiedyś szampon z serii professional do włosów farbowanych, ale jako że przestałam farbować włosy to i tego szamponu nie zużyłam do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze wiedzieć, na pewno po niego nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wcale on delikatny nie jest, ma SLES a to bardzo mocny detergent. Ja o ile żele Balea bardzo lubię tak szampony mnie w ogole nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  12. Balea nadal dla mnie wirtualnie znana tylko :) Szkoda, ze zawiódł, podobno żele są fajniejsze od nich :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie szampony często powodują łupież. Balea to dla mnie głównie pięknie pachnące żele :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze nic nie miałam ich firmy a bardzo jestem ich ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szamponów Balei nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Szamponów Balea jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię kosmetyki Baleo. Obecnie używam z tej firmy szampon do brązowych włosów i sprawdza się dość dobrze. A tego jeszcze nie miałam.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Balea mnie ciągle kusi, ale po Twojej recenzji pewnie po ten szampon nie sięgnę :>

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie miałam nic z balea ale w tym roku myślę że wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie miałam nic z balea ale w tym roku myślę że wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niczego z Balea nie mieliśmy, a chętnie coś byśmy przetestowali :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mógłby u mnie spowodować swędzenie skóry głowy. Nie dla mnie taki szampon.

    OdpowiedzUsuń
  23. u mnie jest kiepski dostęp do kosmetyków Balea, jak mi coś wpadnie w oko na necie, to tego oczywiście w sklepach nie ma ;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Żele pod prysznic Balea kupuję regularnie, ale szamponów jeszcze nie wypróbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam tego szamponu ani żadnego innego kosmetyku z Balea ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Raczej u mnie by sie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  27. też mam szampon (nie ten ale inny, w takiej tubce) z Balea, który jest taki sobie - prawie w ogóle się nie pieni..

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda, że się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  29. O nie!!! Wywołał łupież?? Ałć szkoda ;(

    OdpowiedzUsuń
  30. miałam ich szampon malinowy który okazał się bubelkiem...

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, że spowodował łupież. Ciekawe jak sprawdziłby się u mnie!

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam jeszcze nic z Balei :<

    OdpowiedzUsuń
  33. Produkty tej firmy robią furorę w blogosferze - wszyscy zachwycają. Jak widać, nie wszystkie ich produkty są godne polecenia.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam okazji używać jeszcze jakiegokolwiek kosmetyku od Balea. Szkoda, że ten szampon się u Ciebie nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń