STRONA GŁÓWNA
O MNIE
WSPÓŁPRACA
BLOGROLL
KONTAKT
ROZDANIA
SOCIETY GIRL TESTUJE

Deutschland

poniedziałek, 9 marca 2015


Dzisiejszy post będzie różnił się od wszystkich, które dodawałam do tej pory. Ten będzie postem zdjęciowym. W połowie lutego wybrałam się do Niemiec aby odwiedzić siostrę, spędziłam bardzo miło czas i postanowiłam podzielić się z wami niektórymi zdjęciami, które zrobiłam w czasie pobytu. Przedstawiać będą one wszystko co spodobało mi się, zaskoczyło i zdziwiło gdy tam byłam. Przez ponad tydzień odkrywałam uroki dolnej Saksonii, która bardzo mnie zauroczyła. Poza nią zwiedziłam różne wspaniałe miejsca. Dzięki takim wyjazdom można poczuć różnicę mieszkania w Polsce a tam. Inne życie, inni ludzi i inny język. Warto było przejechać 19h. :)

PRIMARK, jeżeli ktoś był to wie, że można znaleźć tam wszystko od A do Z za niskie ceny



Miasteczko, w którym spędziłam cały swój pobyt 

 Bardzo blisko było centrum, czyli różne sklepy i supermarkety
 Popularny Tedi, Rossman i Edeka




























Kosmetyki marki Fruttini, którą zrecenzowałam na blogu tu i tu , dostępne w sklepie Family



























Nie byłabym sobą gdybym nie znalazła sklepu z Yankee Candle



























WSZYSTKIEGO PO TROCHU

Niemieckie piwo Berliner Kindl Weisse
Oba piwa smakowo przypominają Reddsa

 Heydt, 15% "wódka" w wielu smakach
 Ja wybrałam Bubble Power, a dorwałam jeszcze taniej bo za 3,99

Simpson Donuts


 Veggieburger Mcdonalds
Szkoda, że w Polsce nie są dostępne :(


 Ciasto Oreo, skusiłam się i kupiłam, pewnie na dniach spróbuję zrobić to cudo

 Pyszności z Milki, u nas w Polsce niestety nie wiedziałam 



 Amerykański akcent - Pianki Marshmallows





















 Flaga Stanów Zjednoczonych przy jednym z domów na osiedlu 


Rozśmieszyła mnie oranżada Hello Kitty ;)
Kawa Starbucks w markecie Edeka


























W drodze do Osnabrück
Jadąc różnymi drogami i autostradami można zobaczyć masę wiatraków
















































Bürgerpark Osnabrück























Polski akcent w parku

























Museum Industriekultur Osnabrück




























Pobyt minął mi bardzo, mam nadzieję, że jeszcze nie raz będzie mi dane odwiedzić te wszystkie miejsca. Dodatkowo obkupiłam się w różne kosmetyki, które pokażę w przyszłych postach na blogu.

 Chcę was poinformować, że jeżeli liczba obserwatorów przekroczy 100, zorganizuję rozdanie. :)

36 komentarzy:

  1. Ale Ci zazdroszczę wyjazdu :) Widzę, że pełno tam różnych cudasów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że miło spędziłaś czas u siostry :)

    I jestem niesamowicie ciekawa tych "wódek" smakowych :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia i opisy. Lubię coś takiego!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. mam słabość do Niemiec, gdybym znała język to spakowałabym się i tam wyjechała :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna relacja. Jechałam przez Niemcy i właśnie bardzo charakterystyczne są u nich te wiatraki.

    OdpowiedzUsuń
  6. W Niemczech byłam tylko przejazdem ale marzy mi się by wybrać się np. na weekend do jakiegoś miasta i pozwiedzać. <3
    Poza tym kraj ten fascynuje mnie już od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę że mogłaś odwiedzić Primark ja już umieram z tęsknoty za nim :(
    Mam nadzieję że mi tez uda się w tym roku odwiedzić Niemcy

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakupy w Niemczech są super! Często je tam robię, jeżdżąc do rodziców ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę wyjazdu;) Ja na pewno nie wróciłabym stamtąd z pustymi rękami;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Niemcy. Masz racje od razu czuć różnicę.

    OdpowiedzUsuń
  11. jeszcze do Dm powinnaś iść ;) zaciekawiły mnie te kosmetyki fruttini :)

    OdpowiedzUsuń
  12. 19 h to sporo ale to też zależy od odległości. Często zdarzało mi się jeździć do Niemiec 800 km od domu i zazwyczaj jechaliśmy w granicach 7-9 h. Z pewnością jeszcze w tym roku również tam pojadę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W Niemczech byłam aż jeden dzień, ale to wystarczyło, żebym zachwyciła się ich uporządkowaną architekturą. Niby tak blisko, a tak daleko zaawanoswani od nas :) Zazdroszczę podróży :)
    Simpsonowe donuty jadłabym ile wlezie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna relacja :) mam w planach zorganizować wycieczkę do Niemiec.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tylko pozazdrościć - musiało być na prawdę sympatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. super relacja ;) zazdroszczę wyjazdu i odwiedzenia primarku ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Często bywam w Niemczech i powiem że lubię tam być :]

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne zdjecia, pozazdrościć wyjazdu ;)
    Obserwujemy????
    Rozmaitowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. jak tam ładnie <3
    uwielbiam niemieckie sklepy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja również obserwuje już :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Te donuty... Tak bardzo chciałabym spróbować! Narobiłaś mi smaku, kosmetykami również... Złapałabym kilka, szczególnie kokosowych. *-* Może uda mi się pojechać do niemiec, jeśli zarobię na wakacjach.
    Miłego dnia, Anu z http://murasakiiroanu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. great trip, supermarkets are my fave when I travel :)
    lets follow each other! just let me know and I will follow back :)

    - www.angelaah91.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
  23. też chcę siękiedyś ponownie wybrać :D

    OdpowiedzUsuń
  24. O jeju jakie w tych sklepach mają wspaniałości :D
    W Niemczech niestety byłam tylko przejazdem :P Może kiedyś się wybiorę :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale mają wspaniałe rzeczy na półkach ;D W sumie nie mam daleko do Niemiec, więc muszę się kiedyś wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zazdroszczę wyjazdu :) tyle wspaniałości ! ;))
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Sklep z YC najlepszy. Świetna relacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawa relacja a te kosmetyki i świece... cudeńka!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawa relacja a te kosmetyki i świece... cudeńka!

    OdpowiedzUsuń
  30. ja chyba nie mogłabym oprzeć się tym wszystkim kosmetykom :D szczególnie te o zapachu kokosu :D

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń