STRONA GŁÓWNA
O MNIE
WSPÓŁPRACA
BLOGROLL
KONTAKT
ROZDANIA
SOCIETY GIRL TESTUJE

sweet vanilla

wtorek, 3 lutego 2015

Gdy założyłam bloga postanowiłam, że moim pierwszym wpisem będzie recenzja ulubionych pianek w żelu do golenia marki Balea. Jeżeli ktoś nie czytał to zapraszam: pianki Balea. Tuż przed ukończeniem jagodowej pianki do mojej kolekcji doszedł nowy wariant, który wam dzisiaj przedstawię. Także zapraszam wszystkich do recenzji, może komuś z was przypadnie do gustu.

PIANKA W ŻELU BALEA



Pianka w żelu do golenia marki Balea, zakupiona w Niemieckim DM za ok.1,25 €. Używałam już wariantu kokosowego i jagodowego i byłam strasznie zadowolona. Cieszę się, że mam przyjemność po raz kolejny przetestować inny zapach. Pianki do golenia z Balea używam regularnie i przez cały czas użytkowania nie zawiodłam się. Firma co jakiś czas wypuszcza nowe zapachy, a tym razem przypadło na słodką wanilię. Zaczynając od początku, czyli od opakowania. Kosmetyk zamknięty jest w metolowym opakowaniu z plastikowym dozownikiem, który występuje w większości pianek. Aplikacja jest bardzo łatwa. Następnie widzimy piękną, kolorystyczną i przyjemną dla oczu szatę graficzną z obrazkiem wanilii. Jak dla mnie wygląda bardzo zachęcająco. Zapach jest słodki, taki cukierkowo-waniliowy, delikatny i przyjemny. Jednocześnie nie jest ani mocny ani słaby. Wyczuwalny w czasie golenia jak i również jeszcze troszkę po.


Konsystencja początkowo żelowa, następnie przekształca się w puszystą piankę. Mi przypomina kolor morski lub miętowy. Pianka bardzo dobrze się rozprowadza, ja stosuję ją na lekko zwilżoną skórę. Polubiłam ją, ponieważ dobrze się spłukuje, nie przesusza ani nie podrażnia mi skóry, bardzo fajnie pachnie i jest wydajna. Na pewno kupię kolejne warianty, lub te same zapachy. :)

Czy ktoś z was używał pianek balea? A może macie swoje ulubione z innej firmy? :)

43 komentarze:

  1. Szkoda, że u nas ta firma jest niedostępna :( ja uwielbiam żel joanny, chyba dla mnie niezastąpiony :) pozdrawiam i zapraszam do siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam produktu, ale wygląda bardzo fajnie jestem ciekawa zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że u nas ich nie ma, bo już by była moja :D

    OdpowiedzUsuń
  4. mie miałam jeszcze nic z balei

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam piankę Gillette i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze nic z Balea ;c Najczęściej używam męskich pianek ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie muszę kupić coś z tej firmy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. O kurka nie wiedziałam, ze i pianki mają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie używłam, przeważnie stosuję męskiego giletta ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie miałam do czynienia z tą firmą :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Na twój blog trafiłam przypadkowo i bardzo mi się tutaj podoba
    życzę powodzenia w prowadzeniu i oby tak dalej
    będę tutaj częściej zaglądała pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Pianek do golenia jeszcze z Balei nie miałam. Używałam za to pianki pod prysznc i była całkiem przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam obecnie Gilette i tez bardzo dobra :)

    www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam ich piankę w wersji brzoskwiniowej i też byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie przetestowałabym ten żel - ma bardzo ładne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki ma ładny kolor. Bardzo zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
  17. Musze w końcu wypróbować pianki Balea, bo czytałam o nich wiele dobrego, a jakoś nigdy nie było okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem jej bardzo ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze, tak bardzo kuszą mnie te kosmetyki Balea :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się. Kup a przekonasz się, że są świetne. :)

      Usuń
  20. Po kolorze nigdy nie domyśliłabym się zapachu. Ja używam depilatora, więc nie stosuję żadnych pianek.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja jeszcze nie miałam żadnego kosmetyku Balea, ale tak mnie kuszą, że chyba w końcu będę musiała zamówić przez internet. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana, pięknie piszesz! Aż chce się czytać! :)
    Trafiłam na twojego bloga przypadkiem ale chyba zostane na dłuzej :D

    OdpowiedzUsuń
  23. nie uzywałam jeszcze nic z Balea

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze nigdy ich nie używałam ale na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę w końcu złapać w swoje łapki jedną z pianek z Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Używałam kokosowej i była świetna :D <333

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda że nie mam do nich dostępu ;/

    OdpowiedzUsuń
  28. Musi super pachnieć. Wypróbuję, jak tylko uda mi się gdzieś ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  29. nie miałam nigdy nic z balea ale te pianki są kuszące ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja chce z balea szampony i odżwyki wypróbować :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Z tych jeszcze nie próbowałam. Miałam kiedyś ulubioną to ją wycofali z obiegu:)

    OdpowiedzUsuń
  32. nigdy nie widziałam tej firmy :D ale pewnie pachnie cudownie

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam waniliowe kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  34. używam pianki tylko przed kreceniem włosów, i wtedy używam Biedronkowej ;p

    OdpowiedzUsuń
  35. Niestety nie mam dostępu do kosmetyków tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  36. Dzień dobry! Miło widzieć taką kreatywność i błyskotliwość wśród blogerów :). Zachęcamy przy tym do ciągłego dokształcania się i doskonalenia swoich umiejętności w posługiwaniu się naszą ojczystą mową. Nauki nigdy za wiele. Dalszych sukcesów w blogowaniu życzy redakcja portalu literackiego "Nowy Wieszcz" ;).

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak zawsze mmiałem w tej konsystencji pianki to mialem podraznienia :( ( na brodzie ofc :P )

    OdpowiedzUsuń
  38. ja z balea mam sporo rzeczy i większość lubię, bo ich jakość w stosunku do ceny jest bardzo dobra :) tę piankę też miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Czytałam gdzieś, że stosowana systematycznie zmniejsza zarost.
    Mam na nie ochotę i kupię jak zużyję zapasy.
    Teraz będę testować pianki z Eos

    OdpowiedzUsuń