STRONA GŁÓWNA
O MNIE
WSPÓŁPRACA
BLOGROLL
KONTAKT
ROZDANIA
SOCIETY GIRL TESTUJE

Alterra - szampon bez SLS

środa, 14 stycznia 2015

Przeglądając swoje posty, zauważyłam, że od początku blogowania nie dodałam ani jednego postu na temat szamponu do włosów. Skóra głowy i włosy to jest coś na punkcie czego mam bzika i staram się dbać o to jak najlepiej. Tak jak w tytule przedstawię wam dzisiaj szampon bez SLS z Alterri.




























Pod koniec października postanowiłam skrócić swoje włosy i to dosyć mocno bo z włosów sięgających prawie do pasa skróciłam delikatnie za ramiona. Wtedy jeszcze bardziej zaczęłam o nie dbać. Przeglądając blogi przypadkowo trafiłam na post szamponów bez tzw. "sls", zaciekawiło mnie to, więc postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. Przechodziłam z jednego bloga na drugi, a z każdym postem pogłębiałam swoją wiedzę. Od lat walczę z przetłuszczającą się szybko skórą głowy, więc pomyślałam, że jednym z czynników, które są przyczyną może być właśnie SLS. Niestety lista takich szamponów jest dosyć krótka i jedynym, dostępnym stacjonarnie szamponem była Alterra. Wybrałam się do rossmana w poszukiwaniach i kupiłam akurat w promocji. Zdecydowałam się na wariant nawilżający, bio-owoc granatu & bio-aloes, głębokie odżywienie i energia do włosów suchych i zniszczonych. 

Wtedy zaczęło się testowanie szamponu. Opakowanie proste, w kolorze białym a na nim widniejący granat i zieleń, w aplikacji proste i praktyczne bo bez problemu dało się go zużyć do końca. Zapach przypadł mi do gustu, nie chemiczny ale owocowy i delikatny. Konsystencja przezroczysta, nie za gęsta, u mnie słabo pieniąca się bo mam gęste włosy i musiałam rozcieńczać go z wodą, a czasami nakładać bardzo dużo. Szampon delikatnie oczyszczał, włosy były po nim piękne, odżywione, błyszczące, troszkę plątały się ale na to przymykałam oko bo po wysuszeniu fajnie się układały. Zużyłam aż trzy buteleczki i na tej trzeciej zakończyłam, mimo iż raz na jakiś czas oczyszczałam je dobrze innym szamponem. Moje włosy i skóra głowy się zbuntowały, zaczął pojawiać się łupież, włosy szybciej się przetłuszczały i przestały się układać. Na dzień dzisiejszy przestałam z niego korzystać i zamieniłam na inny szampon. Możliwe, że moje włosy się nim "przejadły", nie rezygnuję z niego definitywnie bo może za jakiś czas wrócę do niego ponownie. :)









Cena za 200ml - 9,49zł
 Czasami w promocji po ok. 6zł

SKŁAD 










Szampon w składzie zawiera Sodium Coco-Sulfate, który posiada ten sam numer w 
INCI co SLS i jest to jego odpowiednik, ale jest pozyskiwany z oleju kokosowego


Czy ktoś z was miał przyjemność korzystać z tego szamponu lub z innych wariantów? 
A może korzystacie z innych kosmetyków Alterri? :)

34 komentarze:

  1. Z Alterry używałam olejku manga&papaja do olejowania włosów i bardzo polecam :)
    Szamponu jeszcze nie używałam. Dodaję do obserwowanych, buziaki!
    www.b444by.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie się szampony Alterry niestety kompletnie nie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ich szampony, każdy mi pasował, odżywkę także lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam go i lubię. Generalnie Alterra ma całkiem przyjemne szampony.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego nie używałam, ale miałam ten dodający objętości i u mnie świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kosmetyki z Alterri są coraz bardziej rozchwytywane, ale mi póki co było dane jedynie testować mydełko z drzewa herbacianego i okazało się u mnie bubelkiem :( Linia kosmetyków do włosów z tej firmy nie przemawia do mnie, ale na jakieś inne kosmetyki Alterri na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam odżywkę, ale jakoś się u mnie nie nzajlepiej spisywała, za to cudnie pachniała

    OdpowiedzUsuń
  8. ja go polubiłem wraz z odżywką cudów nie robi ale lubię po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam przyjemność ale nie pozostał ze mną na dluzej. Niestety powodował łupież.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam z tej serii odżywkę i bardzo sobie chwalę, sprawdza się u mnie świetnie (włosy wyglądają zdrowo, są ładnie dociążone, miłe w dotyku i łatwiej mi je rozczesać). O szamponach też już sporo czytałam w blogosferze i teraz przymierzam się do testowania (chociaż najpierw muszę wykorzystać to co mam ;)). Możliwe, że faktycznie stosowałaś go za długo (ja zazwyczaj stosuję kilka szamponów na zmianę) - spróbuj wrócić za jakiś czas - powinno być ok :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze żadnych kosmetyków Alterry, ale chętnie go kiedyś wypróbuję :)
    Może faktycznie Twoje włosy się do niego przyzwyczaiły i co jakiś czas trzeba zmieniać na inny szampon, żeby znowu dobrze działał :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kupiłam kiedyś na wyjazd miniaturkę tego szamponu i moje włosy baardzo go polubiły :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnimi czasy moje włosy mają styczność tylko z ziają dla dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kiedyś dokładnie ten sam szampon, ale ja zużyłam chyba tylko jedną buteleczkę. Całkiem spoko go wspominam, a z tym buntowaniem włosów, możliwe, że po prostu za dużo używałaś jedno kosmetyku? Hmm nie wiem, ale moje włosy lubią jak im zmieniam im zmieniam szampony. Czasem wracam do tych starych i tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używałam innej wersji, była w porządku! :-) Wydaje mi się, że są łagodniejsze od większości szamponów "z SLSami".

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam go więc nic nie mogę o nim powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę go kiedyś wypróbować bo wiele czytałam o tych szamponach, ale moja skóra głowy jest bardzo wrażliwa i boję się swędzenia i łupieżu.. zwłaszcza, że jak spróbowałam szamponu bez SLS to właśnie do dzisiaj borykam się z nawracającym łupieżem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam kiedyś inną wersję, chyba z morelą i pszenicą i niestety dość szybko przetłuszczały mi się włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  19. MI niestety nie podpoasował ten szampon:( Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam go kiedyś i nawet przypadł mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  21. nie miałam tego szamponu, ale z chęcią zakupię

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam jeden szampon z alterry ale nie zauważyłam żadnej różnicy niestety.. ot zwykły szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam go i nadal używam, mi na szczęście nie przesuszył skóry głowy, jestem z niego całkiem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś miałam szampon z Alterry ale mi nie spasował, tego nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam, ale kupię do oczyszczania, bo właśnie 1 denkuję. ;]

    OdpowiedzUsuń
  26. Czeka w szafce na swoją kolej :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. kiedyś kupię i wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. muszę go wypróbować. póki co mam z Alterry tylko olejek do twarzy, ale jak szampon pachnie tak samo obłędnie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam wszystkie szampony z Alterry do włosów myslę ze skutek ich stosowania jest podobny. Nadzadzą się do większości rodzajów włosów. Odżywkę i maskę z granatem również stosowałam i tutaj stwierdzam, że świetnie sprawdzą się w przypadku włosów niskoporowatych czyli raczej gładkich i śliskich z natury. Te którę są chropowate, matowe i falowane mogą nie polubić tej odżywki i maski. Cuda działa olejowanie włosów olejkiem z Alterry ze słodkich migdałów:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. szkoda, że się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam odżywki i szampony Alterry ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam ten szampon i byłam bardzo zadowolona. Mimo że się nie pienił to włosy były czyste i błyszczące.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja tam lubię szampony Alterra. Najepiej sprawdził mi sie ten pomarańczowy dodający objętości, jednak sympatią darzę i zielony z pszenicą ;)

    OdpowiedzUsuń